sobota, 9 czerwca 2018

Miękka mysz samotności



Sir William Rothenstein (1872-1945) - Interior (Lady with a hat)


Nitka dzikiego wina


Małgorzata Hillar.

Kiedy gaszę światło
miękka mysz samotności
łazi po kołdrze

Kiedy zapalam
słonecznik wybałusza
swoje nienormalne oko

Na ulicy
głos człowieka

Zawisam na nim
jak na nitce
dzikiego wina

Urywa się
spadam

Księżyc
wyciąga na ratunek
białe zimne ramiona


6 komentarzy:

  1. Wspaniałe, że wróciłaś na blog, martwiłam się o Ciebie. Jak się miewasz?

    Magnolia

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znałam tego wiersza,,,, a znasz "Ciszę"

    Cisza


    Kiedy jestem sama
    przychodzi cisza

    Kosmatymi łapami
    łazi po ścianach
    Ociera się o słoneczniki
    w dzbanku

    Kładzie się przy mnie
    szepcze

    Jesteś sama
    Nie masz pieniędzy
    Znowu nie spałaś
    całą noc

    Idź do diabła
    mówię

    a ona siada
    glinianemu kogutowi na ogonie
    i śmieje się

    Jest miękka i słodka
    jak zapach gazu

    Nie zostawiaj mnie z nią
    długo sam na sam

    Małgorzata Hillar

    Pozdrawiam donka
    / w skrzynce możesz mieć list /

    OdpowiedzUsuń
  3. Odnoszę wrażenie, że w obu wierszach autorka ukazuje swój niejednoznacznie negatywny stosunek do samotności. Wszak „miękka mysz” czy „kosmate łapy” nasuwają ciepłe i przyjazne skojarzenia.

    Magnolia

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz rację Magnolio..... obydwa wiersze odpowiadają mojemu nastrojowi.
    Donka

    OdpowiedzUsuń
  5. Koro mignęłaś tylko....miałam nadzieję, że znów coś zamieścisz....
    Wracaj Kornelio.
    Czekamy.
    Donka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie mogę wrócić.Nie mam siły, niczego już nie wstawię - jeszcze tylko ten jeden wiersz rosyjski ponieważ mnie rozśmieszył - taki apokaliptyczny obraz rozkładu świata - tylko w wariatkowie jest bezpiecznie.

      Usuń

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...