Sir William Rothenstein (1872-1945) -
Interior (Lady with a hat)
Nitka dzikiego wina
Małgorzata Hillar.
Kiedy gaszę światło
miękka mysz samotności
łazi po kołdrze
Kiedy zapalam
słonecznik wybałusza
swoje nienormalne oko
Na ulicy
głos człowieka
Zawisam na nim
jak na nitce
dzikiego wina
Urywa się
spadam
Księżyc
wyciąga na ratunek
białe zimne ramiona

Wspaniałe, że wróciłaś na blog, martwiłam się o Ciebie. Jak się miewasz?
OdpowiedzUsuńMagnolia
nie znałam tego wiersza,,,, a znasz "Ciszę"
OdpowiedzUsuńCisza
Kiedy jestem sama
przychodzi cisza
Kosmatymi łapami
łazi po ścianach
Ociera się o słoneczniki
w dzbanku
Kładzie się przy mnie
szepcze
Jesteś sama
Nie masz pieniędzy
Znowu nie spałaś
całą noc
Idź do diabła
mówię
a ona siada
glinianemu kogutowi na ogonie
i śmieje się
Jest miękka i słodka
jak zapach gazu
Nie zostawiaj mnie z nią
długo sam na sam
Małgorzata Hillar
Pozdrawiam donka
/ w skrzynce możesz mieć list /
Odnoszę wrażenie, że w obu wierszach autorka ukazuje swój niejednoznacznie negatywny stosunek do samotności. Wszak „miękka mysz” czy „kosmate łapy” nasuwają ciepłe i przyjazne skojarzenia.
OdpowiedzUsuńMagnolia
Masz rację Magnolio..... obydwa wiersze odpowiadają mojemu nastrojowi.
OdpowiedzUsuńDonka
Koro mignęłaś tylko....miałam nadzieję, że znów coś zamieścisz....
OdpowiedzUsuńWracaj Kornelio.
Czekamy.
Donka
Nie, nie mogę wrócić.Nie mam siły, niczego już nie wstawię - jeszcze tylko ten jeden wiersz rosyjski ponieważ mnie rozśmieszył - taki apokaliptyczny obraz rozkładu świata - tylko w wariatkowie jest bezpiecznie.
Usuń