czwartek, 21 czerwca 2018

Spacer po polu minowym


***

Igor Irtieniew

Nie trzymajcie mnie, tatko, w zamknięciu,
Niech mi tatko wyjść z domu pozwolą;
Toć nie brońcie młodemu dziewczęciu
Po minowym przechadzać się polu!

W dali szumi zielona dąbrowa,
Wiatr mi włosy rozwiewa z ostrożna,
Oj!... Siłownia wybuchła jądrowa
Cóż, i bez niej też przecie żyć można.

Miesiąc zaszedł i psy się uśpiły,
Kałasznikow terkocze za borem.
Jakieś krzyki... to Iwan mój miły
kogoś pewnie zarąbał toporem.

Straszno pannie iść samej przez pole,
Deptać ciernie, dziewanny i trawy.
Oj, tatulu! W kaftanie tkwić wolę,
Mocniej zwiążcie mi z tyłu rękawy!

Przełożył z języka rosyjskiego Jerzy Czech

2 komentarze:

  1. Przygnębiający wiersz Koro. Ale przecież takie zawsze lubiłaś. Dziś ochłodziło się, nie ma tego oślepiającego depresyjnego słońca..... mam nadzieję, że czujesz się "ciutkę" lepiej. Nie zarzekaj się, że to ostatni wiersz, rozumiem, wiem jak się czujesz, ale pokaż się znów... jesteś specjalistką od poezji smutnej, chwilami złej, budzącej beznadzieję, ale takie wiersze, chociażby dla przeciwwagi są też potrzebne ... nikt Cię nie zastąpi.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kornelko!

    Martwię się, że Twoja niechęć do pisania jest wywołana pogarszającym się emocjonalnym stanem. Nie będę Cię namawiała do pozostania tutaj, ponieważ nie wiem, czy to jest dla Ciebie najlepsze w tym momencie i czy tego właśnie chcesz. Zastanów się nad rozwiązaniem farmakologicznym, jeśli bardzo jest Ci źle albo dręczą Cię lęki.

    Mam nadzieję, że wkrótce wydarzy się cokolwiek, co pozwoli Ci dojrzeć jakieś przebłyski światła pośród tej ciemnej mgły, która Cię spowiła. Bo jeśli można mówić o przyjaźni w kontekście kogoś, kogo się nigdy nie spotkało, to Ty jesteś dla mnie właśnie kimś takim.

    Pozdrawiam ciepło, Magnolia

    OdpowiedzUsuń

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...