***
Igor Irtieniew
Nie trzymajcie mnie,
tatko, w zamknięciu,
Niech mi tatko wyjść z
domu pozwolą;
Toć nie brońcie młodemu
dziewczęciu
Po minowym przechadzać
się polu!
W dali szumi zielona
dąbrowa,
Wiatr mi włosy rozwiewa z
ostrożna,
Oj!... Siłownia wybuchła
jądrowa
Cóż, i bez niej też
przecie żyć można.
Miesiąc zaszedł i psy
się uśpiły,
Kałasznikow terkocze za
borem.
Jakieś krzyki... to Iwan
mój miły
kogoś pewnie zarąbał
toporem.
Straszno pannie iść
samej przez pole,
Deptać ciernie, dziewanny
i trawy.
Oj, tatulu! W kaftanie
tkwić wolę,
Mocniej zwiążcie mi z
tyłu rękawy!
Przełożył z języka
rosyjskiego Jerzy Czech
