599
Bywa ból - tak zajadły -
Że wyżera w nas Otchłań -
Potem przykrywa - Odrętwieniem -
Tak aby Pamięć mogła
Obejść - przejść przez nią - po niej -
Jak Lunatyk - stąpający bezpiecznie
Gdzie strąciłyby go oczy otwarte
W gruchoczące - Kość po Kości -
powietrze.
Przełożył Stanisław Barańczak

Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńKiedy jako nastolatka poznałam życiorys Emily pomyślałam, że spotkawszy taką osobę mogłabym się z nią zaprzyjaźnić. Jej osobowość i losy, zawierające element tajemnicy, poruszają i fascynują. Odnoszę wrażenie, że poprzez swoją poezję kreowała własną, wewnętrzną rzeczywistość, która - choć przepełniona bólem i wyobcowaniem - była dla niej atrakcyjniejsza od realnego świata.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Kaja