Ramon
Casas i Carbó (1866-1932) - Jove decadente (1899)
Co
powiedziałam lekarzowi
Sabrina
Benaim
nie
można polegać na oczach
na
oknach
ani
na lustrach
moje
uszy wywietrzały
zostały
po nich dwa zepsute telefony
moje
ręce chwytały to, czym zawsze były
dwie
wyciągnięte paniki, dwie pochodnie nad
wszystkim, co kocham,
Stopy
– są takie dni, które przypominają dwa
kamienie
&
moje serce doznało takiej amnezji
w
której pamięta wszystko oprócz siebie.
Przełożyła
Anna Arno
Komentarz
Kornelii: Przepisałam z tomiku, Sabrina Benaim,
Depresja i inne
magiczne sztuczki, Wydawnictwo Literackie 2018.
Sabrina
Benaim, młoda kanadyjska poetka i performerka
przedstawiana jest
jako osoba, która znalazła sposób na
opowiedzenie o swych
uczuciach i chorobie. Jej wystąpienia na
YouTube porwały siedem
milionów ludzi.
Cóż,
wiersz może nie jest klejnotem sztuki poetyckiej, ale uczucia
mocne,
szczere. Cieszę się, że panna Sabrina jakoś wyrwała się ze
szponów depresji – aczkolwiek bez nowych mediów nie zdobyłaby
sławy. Ja nie mam depresji, u psychiatry byłam lata temu i
przeważnie nic mu nie mówiłam. Nie odczuwam smutku, tylko
zmęczenie, niekiedy lęk i wszechobecną pustkę.
Wiersz,
wnikliwy opis depresji. Świat zewnętrzny staje się
ciemnością –
na niczym nie można polegać- przedmiot czy
człowiek nie pomoże,
nic nie jest oparciem.
Te
wersy mi się spodobały:
moje
ręce chwytały to, czym zawsze były
dwie
wyciągnięte paniki, dwie pochodnie nad wszystkim, co
kocham,
Jakby
zapis moich stanów lękowych, te „dwie wyciągnięte paniki”,
tylko, że ja niczego i nikogo nie kocham, pewne rzeczy, krajobrazy,
może lubię, ale to wszystko.
Stopy
– są takie dni, które przypominają dwa kamienie
rzeczywiście,
przy prawdziwej depresji nie można wstać z łóżka –
ale ja
jestem aktywna, staram się przebywać na zewnątrz 7-9
godzin
dziennie, jeśli tylko nie mam pracy. Ale najchętniej
siedziałabym
z książką w łóżku cały dzień.
&
moje serce doznało takiej amnezji
w
której pamięta wszystko oprócz siebie.
To
znaczy, że depresja zaburza, niszczy uczucia, wiarę w siebie, w
przyszłość, intensyfikuje tylko te wspomnienia, które były złe,
przykre, okropne.
Cóż,
o moim sercu nic nie mogę powiedzieć, ale mój umysł się
rozpada
– może skutki wczesnego Alzheimera. Nie pamiętam, co
robiłam
wczoraj. Nie wiem często , kim jestem, muszę się
zastanawiać,
zaciskać zęby, sprawiać sobie ból, żeby sobie
przypomnieć, jak
mam na imię, gdzie jestem, czy w ogóle żyję.

Zmęczenie, lęk i pustka to uczucia towarzyszące poważnej, przewlekłej depresji. Bardzo mnie martwi, że nie rozmawiasz o tym, co czujesz. Piszesz wprawdzie o pustce i beznadziei, a zaraz potem asekurujesz się stwierdzeniem, że nic nie pamiętasz. Nie wątpię, że jesteś zdekoncentrowana i umyka Ci wiele szczegółów, lecz jeśli chodzi o przeszłość - powtórzę po raz kolejny - totalnie szczera rozmowa z kimś byłaby dla Ciebie oczyszczająca. Albo przynajmniej spisanie wszystkiego na kartce, bez żadnych uników, tak dla samej siebie, dla faktu skonfrontowania się z tym. Mam nadzieję, że kiedyś się na to zdobędziesz.
OdpowiedzUsuńDobrego dnia, Magnolia.