niedziela, 20 stycznia 2019

Kora zerżnięta od tyłu

Jan Saudek:
Victory at sea

Erotyk

Milena Rytelewska

On jest czuły. Rżnie mnie zawsze
od tyłu, żebym mogła przytulić
się do ściany

**

Krótki komentarz Kornelii. Zazwyczaj nie zamieszczam już komentarzy, a liczbę wpisów drastycznie zredukowałam (najwyżej dwa, trzy na miesiąc). Wszystko bowiem zostało już powiedziane.

Tym razem uczynię wyjątek, ponieważ wydaje mi się, że komentarz jest nieodzowny. Utwór bardzo krótki, z tomiku „Elegia dla niewyskrobanej dziewczynki”. Wiele miesięcy temu te wiersze przysłała mi Magnolia, jedna z moich dwóch czytelniczek. (Tak, zaglądają tu całe dwie osoby, i jeszcze ja oczywiście).

Cóż, utwór brutalny, ilustrujący jeden z mrocznych aspektów niewieściego losu. Akt erotyczny sam w sobie jest dla kobiety w pewnym sensie poniżający, zostaje ona spenetrowana, przeszyta pretensjonalną, ale agresywną bronią, rytualnie zbrukana śliną i spermą, sprowadzona do roli przedmiotu. Pozycja od tyłu jest upokarzająca podwójnie, niewiasta nie widzi twarzy drugiej aktywnej osoby, nie może jej przytulić, pocałować, pozostaje obdarzanie pieszczotami poduszki lub ściany. A takie „rżnięcie zawsze od tyłu”, to już wyjątkowa antyczułość, świadectwo dominacji, manifestacja pogardy.

Cóż, muszę wyznać, że ja lubię taki właśnie rodzaj interakcji. Samo zbliżenie wydaje mi się karykaturalną farsą, degradacją do poziomu szympansa. Nie miałam ochoty patrzeć w twarze partnerów, zlanych cuchnącym potem klientów, występujących w roli mężczyzn „przyjaciółek”. Owszem, może się zdarzyć, że aktywna osoba zechce sforsować niewłaściwe wejście i wtedy mocno boli – ale i tak lepsze to, niż patrzenie w oczy i przyjmowanie obleśnych pocałunków.
Wybrałam ilustrację z dwiema dziewczynami – wbrew wymowie wiersza, ale mężczyzn mam jednoznacznie dosyć. Ponadto utożsamiam się z tą ujeżdżaną, poniżoną – wygląda na tak samo rozjechaną przez życie, jak jak. A osoby silne, aktywne, są zwyczaj są puste intelektualnie jak trąby grzmiące.

6 komentarzy:

  1. Kornelko nie będę komentowała.... może przy okazji, chcę Ci tylko dać znać, że nie pokazuję się bo choruje od pewnego czasu, ale może wreszcie to się skończy, w każdym bądź razie pozdrawiam.... Nie rozumiem celu takiego intymnego obnażania się.... czy to rodzaj ekshibicjonizmu, czy też głębiej oddychasz wyrzucając z siebie to co jednak gdzieś tam siedzi, A może z nas żartujesz. I tak cię lubię,

    OdpowiedzUsuń
  2. To miłe, że zachowałaś przesłane przeze mnie wiersze, aczkolwiek treść pokazuje mnie w nie najlepszym świetle :)))

    Osoby silne i aktywne nieraz są takie właśnie dlatego, że próbują zagłuszyć wycie swoich wewnętrznych demonów, więc nie do końca się zgadzam z ich domniemaną pustką intelektualną. Kiedy widzę taką osobę, zwykle już na wstępie zastanawiam się, z czym się zmaga i jakie lęki skrywa.

    Pozdrawiam ciepło. Ostatnio się rzadko odzywam, bo 80% mojego życia pochłania praca, a reszta to czynności fizjologiczne, ze snem na czele. Dzisiaj złapałam się na tym, że nie potrafię sobie zagospodarować wolnego dnia i w sumie to poszłabym do pracy.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kornelko pokaż się Donka

    OdpowiedzUsuń
  4. Dołączam się do prośby - pokaż się!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kornelko - jestem bardzo niespokojna,

    OdpowiedzUsuń
  6. Wracaj! :* Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...