Gdzie
Ireneusz Iredyński
Gdzie ta poezja z sarenkami ze srebra
z kopytkiem dźwięcznym melodyjką dzwonka
zabrały je panny różowe i czyste
do grobów zielonych jak wierzchy sztambuchów
Gdzie są te groby pokryte zielenią
kryjące panny jak kwiaty zeschnięte
w lasach są one śpiewanych przez wieszczów
na łąkach majowych pod nogami krów
Lasy przyjęły i łąki przyjęły
panny sarenki melodyjkę dzwonka
Kraj jest sztambuchem wielkim nad podziw
W nim panny poezja zeschnięte jak flora
Gdzie ta poezja dzisiejsza kochana
ona wstaje sarną co jest z samych kości
Kopyta dudnią bębnem i kotłami
a w szczękach trzyma czaszkę panny młodej
Z tomiku: Muzyka konkretna, Kraków 1971