Obłoki
Czesław Miłosz
Obłoki, straszne moje obłoki,
jak bije serce, jaki żal i smutek ziemi,
chmury, obłoki białe i milczące,
patrzę na was o świcie oczami łez pełnemi
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo, i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę. Wtedy spuszczam oczy
i czuję wicher, co przeze mnie wieje,
palący, suchy. O, jakże wy straszne
jesteście, stróże świata, obłoki! Niech zasnę,
niech litościwa ogarnie mnie noc.
Z tomu Trzy zimy, 1935
i wiem, że we mnie pycha, pożądanie
i okrucieństwo, i ziarno pogardy
dla snu martwego splatają posłanie,
a kłamstwa mego najpiękniejsze farby
zakryły prawdę.
Obłoki to symbol burzliwego świata uczuć. Jestem winna i wiem, że tego powodu zasługuję na śmierć (dla snu martwego splatają posłanie). Przyznaję się i nie bronię, uznaję winę, spuszczam oczy. Palący wicher to może zapowiedź nieuchronnej i dotkliwej kary.
niech litościwa ogarnie mnie noc – czyli pragnę śmierci i nicości.
O ile wiem, młody poeta nie miał wiele na sumieniu, poza może zbyt swawolnym życiem, ze mną sprawy jednak przedstawiają się inaczej.
Mam wrażenie, że nie umierasz, tylko odczuwasz porywy życia. Dobrze sobie radzisz, żwawo się w różnych miejscach krzątasz, obroniłaś pracę magisterską. Wcześniej, ku mojemu szczeremu zdumieniu, nie poszłaś na dno w towarzystwie romantycznych wykluczonych (przypuszczam, że nie pachnieli jak konwalie). Jest więc relatywnie dobrze, a miłość? Cóż, nikt nie daje gwarancji na pełne szczęście. Mówi się, że lekarstwem na miłość jest inna miłość. Nie doświadczyłam tego uczucia, ale zapewne tak jest. Nie przepracuj się za bardzo, uważaj z tą aktywnością
Wiesz, będę tu tylko do końca stycznia, tym razem naprawdę. Onet zamyka wtedy swój serwis blogowy (brak mi słów, żeby to skomentować, tu jest wiele cennych blogów, których właściciele już nie żyją), a ja za bardzo nie potrafię przenieść tego na inny serwis. Przeniosłam niby treść do mojego komputera, ale nie wiem, co dalej. Może tak będzie lepiej, jak posępne blogowanie się skończy.