Archiwum bloga

sobota, 6 stycznia 2018

Rozkładające się wspomnienia


Rój os atakujący oko

I zawsze to samo oszalałe pulsowanie
Henri Michaux
I zawsze to samo oszalałe pulsowanie
I zawsze to samo przebicie lancą
rój os atakujący oko
trąd
i zawsze bok przebity
i zawsze ten sam pogrzebany żywcem
i zawsze rozbite tabernaculum
i zawsze ten stary popręg
i zawsze ramię słabe jak rzęsa które walczy ze zwałami rzeki
i zawsze ten balkon zrujnowany
i zawsze spotkanie wśród burzy
zaćmienie, horyzont który się cofa
prawo palisady komórek, śmierć
i zawsze ten ptak-baobab który wybebesza mózg
mięsień przyszczypany w głębi serca
potok do którego rzuca się ktoś
i zawsze to samo oszalałe pulsowanie.
Przełożył Julian Rogoziński

Ból, który żłobi bruzdy

***
Philippe Jaccottet
Jest ból, który żłobi bruzdy,
jest chłód, który się rozszerza,
czasem wydaje się, że nie ma już na nas skóry
tylko kości jak kamień:
kamienna klatka a w niej chłodne ognisko,
więzienie, a w nim — nawet nie wiadomo,
czy jest jeszcze ktoś, kogo by można wyzwolić,
a szczękanie klucza o kraty
brzmi twardo i głucho.
Ból się zakorzenił jak pokrzywa
Żółtymi kłączami
i twarz coraz mroczniejsza.
Są takie rośliny uparte,
którym tylko ogień da radę.
Przełożyła Aleksandra Olędzka-Frybesowa

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...