Archiwum bloga

niedziela, 7 stycznia 2018

I nadszedł kres łaski


eskapada

Charles Bukowski

kres łaski, kres tego, co ważne.
oko na dnie butelki
jest nasze własne i
odpowiada mrugnięciem.
stare głosy, stare piosenki
to wąż
odpełzający coraz dalej.
ludzie wariują od patrzenia w puste twarze.
czemu nie?
jakie mają inne zajęcie?
sam też to zrobiłem.
oko na dnie butelki
odpowiada mrugnięciem.
wszystko to sztuczka.
wszystko jest złudzeniem.
musi gdzieś być coś lepszego.
ale gdzie?
nie tu.
nie tam.
pomału pełznie się ku zdebileniu,
witając je radośnie jak utraconą
kochankę.
już mnie męczą te wyścigi z samym sobą
ale to jedyny sport
w tym mieście.

Przełożył Michał Kłobukowski

Droga jest długa i mroczna


Latarnia

Enzo Ricchi

Czy widzieliście człowieka z latarnią w ręku?
bardzo was proszę, powiedzcie:
nie przechodził tędy nikt z latarnią w ręku?
I nikt nie wie gdzie go mogę znaleźć?
Pomóżcie mi, błagam.
Droga jest długa i mroczna,
ścieżki się rozchodzą, przecinają,
mgła wszystko zaciera.
Nie słychać śpiewu ptaków
ani szumu drzew.
Potrzebuję trochę światła
żeby coś zobaczyć.
No tak, zgubiłem się
i nie wiem gdzie jestem.
Hej!
Czy nikt mi nie powie gdzie jestem?
Dokąd się idzie w tę stronę?
A w tamtą?
Zapomniałem nawet skąd przychodzę.
Gdzieście się wszyscy poukrywali?
Strasznie długo już idę
i jestem zmęczony.
Położę się
wcześniej czy później ktoś tędy przejdzie.

Przełożył Aleksander Sambor

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...