Przywołanie do porządku
Czesław Miłosz
Krzyczałbyś
Bo ludzkość jest szalona.
Ale komu jak komu, tobie nie wypada.
Z jakiego piasku
i błota i śluzu,
Z jakich zaciekłych drzazg
Ulepiłeś swój zamek przeciw próbie morza,
już dotknięty falą.
Jaki chaos
Dostawał miarę odtąd-dotąd.
Jaki abyssus
Był widziany i przemilczany.
Jaki strach
Przed tym czym jesteś.
Ukazuje się
Ale nie to.
Nazywa się,
Bezimienne zostaje.
Dokonuje się,
a niezaczęte.
Zliże twój zamek
Żałobne morze.