Archiwum bloga

niedziela, 7 stycznia 2018

Wiatr od samotnych gwiazd


Apostrofa do nocy

Władysław Sebyła

O, nocy, daj mi sen i wyzwól mnie od snów,
którymi jawa darzy.
Niech ciemny wiatr, wiejący od samotnych gwiazd
maskę mi zetrze z twarzy,
niech chłodny mrok okryje moje oczy
zmętniałe od patrzenia,
a uszom krwi pozostaw szum
podobny
do morskich w muszli fal szumienia.
I zdejm ucisk ze sztywnych rąk i nóg,
z uwiędłej skóry,
i oczyść język mój z gorzkiego kurzu dróg
wiodących w martwe góry.
O, nocy, wyzwól mnie od złych
warczących w wietrze skrzydeł,
od młyńskich kół i od krwawiących szprych
i od diabelskich sideł.
A pozwól szumieć płowym morzom zbóż
dymiącym pyłem
i mrocznym wałom przewalać się wzdłuż
piaszczystych łach przez wodorosty zgniłe,
i patynować wierzchy fal rudością zorzy,
póki błękitna przepaść twa się nie otworzy
nad światem… i nad snem…
nade mną…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...