Strach
Stefan Jurkowski
w mieszkaniu twoim drżą meble dywan jeży sierść
pulsuje światło lampy
drętwieją drzwi
pulsuje światło lampy
drętwieją drzwi
książki szeleszczą kartkami wysypują litery
przeciągły wiatr – jakby ktoś obcy zaraz miał tutaj wejść
przeciągły wiatr – jakby ktoś obcy zaraz miał tutaj wejść
noc zjawia się podstępnie i niepostrzeżenie
napina czarny łuk
napina czarny łuk
słowa świszczą jak strzały – ściszany głos
jakbyśmy chcieli ukryć się nawet przed sobą
za ścian paruje wilgoć zła
o szyby tłuką ćmy
jakbyśmy chcieli ukryć się nawet przed sobą
za ścian paruje wilgoć zła
o szyby tłuką ćmy
na twoim piętrze z hukiem zatrzymuje się winda
sprężony strach rozsadza od środka ściany
chwila zimna jak nóż –
słychać kroki
zaraz czyjeś stukanie przebije drzwi – -
sprężony strach rozsadza od środka ściany
chwila zimna jak nóż –
słychać kroki
zaraz czyjeś stukanie przebije drzwi – -