Archiwum bloga

niedziela, 7 stycznia 2018

Okropny przymus nadziei



XVI

Fernando Pessoa

Szkoda, że moje życie nie jest wozem zaprzężonym w woły,
Który jedzie, skrzypiąc, wcześnie rano po drodze,
A potem wraca,
Niemalże nocą, po tej samej drodze.
Nie musiałbym mieć nadziei – musiałbym tylko mieć koła…
Moja starość nie miałaby zmarszczek ani siwych włosów…
Kiedy już bym się do niczego nie nadawał, ściągnęliby mi koła,
A ja zostałbym przewrócony i połamany w jakimś rowie.
Albo zrobiliby ze mnie coś innego,
A ja nie wiedziałbym, cóż ze mną zrobią…
Lecz ja nie jestem wozem, jestem inny,
Ale w czym jestem inny, tak naprawdę nigdy mi nie powiedziano.

Przełożył Wojciech Charchalis

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...