W trybie zasłyszanym
Knuts Skujenieks
Mówią że gdzieś jest morze
i na morzu tym pływają statki
tak jest przyjęte
Śledzie węgorze i dorsze
morskie gwiazdy i anemony
podobno
też tam są
I jeszcze dodaje się że morze
jest niewyobrażalnie słone
i to również
jest wielce prawdopodobne
Mówi się
że człowiek na morzu
czuje się wolny
Czy to możliwe?
Pokażcie mi
tego człowieka
i to morze
Przełożyła Justyna Spychalska
Morze wzdęte od czaszek
Horyzont z łupków i żużlu
Jean-Michel Maulpoix
Horyzont z łupków i żużlu
Bezmiar nagle się kurczy
Grymas morza wzdętego od starych mebli,
Czaszek, dryfujących ciał, zetlałej pościeli.
Oto co zostało z Genezis i z poronionych knowań bogów.
Niebo w swoim skafandrze śpi jak zwierzę.
Pełne morze wypuszcza sforę psów
Śmierć biega na spotkania, życie jest złudzeniem
optycznym.
Przełożyła Krystyna Rodowska
Bliski już koniec świata
Don Paterson
Stopień pierwszy. Niewyczuwalny. Dym wciąż unosi się pionowo. U osób wrażliwych występuje deja vu, lekka amnezja. Morze wygląda jak lustro.
Stopień drugi. Odczuwalny dla osób będących w spoczynku albo przebywających w korzystnym położeniu, to znaczy na wyższych piętrach, w hamakach, katedrach, itd. Słychać szelest liści.
Stopień trzeci. Budzą się osoby śpiące czujnie. Brzęczą szklanki. Klamry i spinacze przejawiają niewielkie właściwości magnetyczne. Irytacja. Wibracje jak podczas przejazdu lekkich ciężarówek.
Stopień czwarty. Dzwonią małe dzwonki. Niewielki wzrost napięcia powierzchniowego i lepkości niektórych cieczy. Wybuchają domowe awantury. Przewracają się meble.
Stopień piąty. Budzą się osoby śpiące twardo. Zatrzymują się zegary wahadłowe. Publiczne demonstracje. Trzepocą wielkie flagi. Wibracje jak podczas przejazdu dużych ciężarówek.
Stopień szósty. Dzwonią duże dzwony. Palenie książek. W ciągu dnia widać jutrzenkę. Nieuzasadnione napady agresji wobec nieznajomych. Słychać brzęk tłuczonego szkła. Z dachów sfruwają obluzowane dachówki.
Stopień siódmy. Mało wytrzymałe kominy odpadają od dachów. Na małych stawach pojawiają się fale, woda gęstnieje od błota. Nieuzasadnione napady agresji wobec sąsiadów. Ładunki elektryczne zbierają się na szybach, lustrach, ekranach telewizorów.
Stopień ósmy. Zauważalny wzrost masy nieruchomych przedmiotów. Z trudem udaje się podnieść książkę, filiżankę czy długopis. Odpadają sztukaterie i niektóre gzymsy. Regularne gwałty na kobietach i młodych dziewczynach. Tworzą się piaskowe kratery i pęknięcia w wilgotnej ziemi.
Stopień dziewiąty. Małe drzewa powyrywane z korzeniami. Woda w odpływie kręci się w odwrotnym kierunku. Masowa eksterminacja mniejszości religijnych i etnicznych. Wyraźne pęknięcia w ziemi. Rezerwuary i podziemne rurociągi ulegają zniszczeniu.
Stopień dziesiąty. Duże drzewa powyrywane z korzeniami. Wyraźne fale w kałużach, filiżankach z herbatą, itd. Małe dzieci torturowane i gwałcone. Nieodwracalne uszkodzenia fundamentów. Gną się szyny. Na plażach przemieszcza się piasek.
Stopień jedenasty. Nie da się stać. Samookaleczenie staje się powszechną praktyką. Wokół słupów, latarni i metalowych barierek widać łunę. Na powierzchni ziemi można dostrzec fale. Większość mostów ulega zniszczeniu.
Stopień dwunasty. Totalne zniszczenie. Daje się zaobserwować ruch wskazówki godzinowej. Przemieszczają się duże skalne masy. Morze jest białe.
Przełożyła Julia Fiedorczuk