Archiwum bloga

niedziela, 17 grudnia 2017

Hotel z głosami umarłych


Głęboko w Europie

Tomas Tranströmer

Ja ciemny kadłub płynący między obiema bramami śluzy spoczywam w łóżku hotelowym gdy miasto wokół się budzi. Cichy zgiełk i szare światło się wdziera i unosi mnie wolno na następny poziom: ranek.
Podsłuchany horyzont. Chcą coś powiedzieć ci umarli. Palą ale nie jedzą, nie oddychają ale zachowali głos. Będę śpieszył ulicami jako jeden z nich. Sczerniała ciężka jak księżyc katedra powoduje przypływ i odpływ.

Przełożył Leonard Neuger

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...