Głęboko w Europie
Tomas Tranströmer
Ja ciemny kadłub płynący między obiema bramami śluzy spoczywam w łóżku hotelowym gdy miasto wokół się budzi. Cichy zgiełk i szare światło się wdziera i unosi mnie wolno na następny poziom: ranek.
Podsłuchany horyzont. Chcą coś powiedzieć ci umarli. Palą ale nie jedzą, nie oddychają ale zachowali głos. Będę śpieszył ulicami jako jeden z nich. Sczerniała ciężka jak księżyc katedra powoduje przypływ i odpływ.
Przełożył Leonard Neuger