Do czytania na czas adwentowy
Ernest Bryll
I będziemy wygnani na swej ziemi własnej
A domy nasze będą chmurą kurzu
Co jest nocą dla innych, dla nas będzie — jasność
Tak pokolenia w Adwent się zanurzą
W milczenia rzekę, która zacznie płodzić
Gady o ślepiach przerażeniem wzdętych
Płazy o łebkach z mózgowia wyschniętych
Pełzaczy, Klęczków co się pasą łajnem…
A kiedy Adwent minie i to co jest tajne
Rozłamie się pieczęć pod Gwiazdy promieniem
Jakież to będzie wtedy Narodzenie?
Kto zaryczy kolędę, gdy sami nie wiemy
Czy choć wół z osłem przejdą przez ten Adwent niemy
Nagła śmierć w salwie świtu
Pokój
Mark Strand
To sprawa stara jak świat: zdarza się
czasem zimą, ale nie tylko zimą.
Słuchający zasypia,
drzwi schowka z jego biedą uchylają się lekko
i do pokoju wpadają nieszczęścia -
nagła śmierć w salwie świtu, nagła śmierć w pętli zmierzchu -
siniaczą powietrze drewnianymi skrzydłami,
rzucają cień, nad którym świat leje daremne łzy.
Chcemy, by puenta zawsze była zaskakująca;
zielone pole, gdzie krowy płoną jak stosy gazet,
a rolnik siedzi bez ruchu, zapatrzony gdzieś w dal,
i nic, co się jeszcze wydarzy, nie będzie nigdy dość straszne.
Przełożyła Agnieszka Kołakowska