Archiwum bloga

wtorek, 19 grudnia 2017

Twój krzyk nie obudzi nikogo



**
Jean-Michel Maulpoix

Nigdzie nie znajdziesz stosownego nieba
Ani ziemi co czeka na twoje kości
Ani ciała które cię wyzwoli
Ani duszy w którą mógłbyś się ubrać
Żyjesz w szczelinie
Między garstką prochu a bogami
Włożyłeś palce między drzwi
Twój krzyk nie obudzi nikogo

Przełożyła Krystyna Rodowska

***

Komentarz Kornelii: Wstrząsający wiersz urodzonego w 1952 roku w Montbéliard francuskiego twórcy. Zdecydowanie gorzki, pozbawiony nadziei.

Nie znajdziemy ukojenia ani w ziemi ani na niebie, nie przyniesie spokoju hołdowanie materii ani oddawanie się sprawom ducha.

Żyjesz w szczelinie
Między garstką prochu a bogami

Interpretuję to jako uznanie tragedii ludzkiej egzystencji, krótkiego, bezsensownego błysku świadomości między dwoma strefami mroku. Ci bogowie to tylko abstrakcja. Nawet, jeśli poeta uznaje ich istnienie, i tak nic nam nie pomogą, lodowo obojętni.

Włożyłeś palce między drzwi
Twój krzyk nie obudzi nikogo

Ten palec włożony między drzwi to alegoria bogatego w cierpienie ludzkiego życia. Jak dla mnie nie do końca słuszna – w końcu nikt nie wszedł w życie poprzez akt swej świadomości. Ten nasz palec, włożony między drzwi, został wepchnięty tam przez kogoś innego. Nie potrafię rozstrzygnąć, czy przez jakąś pozbawioną dobrego smaku, ironiczno-złośliwą Wyższą Inteligencję czy też na skutek zrządzenia ślepego losu. A może to włożenie oznacza jałowe trwanie przy życiu – tym razem już z własnej woli?
W każdym razie możemy wrzeszczeć, wyć, krzyczeć czy płakać – nic nas nie uratuje. Inne byty są bezradne lub obojętne, jeśli nie wrogie.
Cóż, mogę tylko powiedzieć, że całkowicie się z wymową tego wiersza zgadzam. Dochodzę do konkluzji, że nie ma sensu wyć z rozpaczy, to i tak nie przyniesie ulgi ni ratunku. Ale co pozostaje oprócz wycia?
Przyszło wreszcie trochę chmur, aczkolwiek, jak dla mnie, za mało. Ciśnienie spadło, czekam stęskniona na burze, ulewy i gradobicia.

Jedna myśl nt. „Twój krzyk nie obudzi nikogo”



„A może to włożenie oznacza jałowe trwanie przy życiu – tym razem już z własnej woli?” – Masz rację, tylko jak już się dostanie palec między drzwi bez bólu się nie uwolni. Czyli w którą stronę się nie obrócisz – źle. .
Wprawdzie wsadziłam kiedyś palec w drzwi samochodu. Po nieprzespanej nocy bez wycia i wołania o ratunek, bez udziału bogów – palec przestał boleć.i do tej pory mi służy…trudno by mi się było bez niego obejść.Czyli?
Pozdrawiam serdecznie..
A nawiązując do W. Broniewskiego – z mojego blogu, dziękuję za podpowiedź,.Poszukam biografii Joanny Siedleckiej by porównać z czytaną przeze mnie niedawno Mariusza Urbanka „Broniewski. Miłość, wódka, polityka”. To był mimo wszystko słaby człowiek. Wprawdzie początkowo sprzedawał się by ratować życie i zdrowie Marii. A potem przy współudziale alkoholu – poszło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...