Archiwum bloga

środa, 20 grudnia 2017

Rozproszony orszak nadziei



Z góry

Tomas Tranströmer

Stoję na górze i patrzę na zatokę
Statki spoczywają na powierzchni lata.
„Jesteśmy lunatycy. Dryfujące księżyce”.
Tak mówią białe żagle.
„Wkradamy się do śpiącego pokoju.
Powoli otwieramy drzwi.
Wspieramy się o wolność”.
Tak mówią białe żagle.
Widziałem raz żeglujące nadzieje świata.
Brały ten sam kurs – jak jedna flota.
„Jesteśmy teraz w rozsypce. Niczyj orszak”.
Tak mówią białe żagle.

Przełożył ze szwedzkiego Michał Sprusiński

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...