Opublikowano
Żeglarz
Juan Ramón Jiménez
Jeszcze raz morze, morze
ze mną. (Czy to gwiazda rzuca
na huczące mroki
blaski srebra wiecznego?)
Wkraczam w ciemności
wolny (nie chcę gwiazdy)
piersią w bezkres czerni,
czerń wytycza mi drogę.
Mrok pozbawia mnie miejsca,
otacza wodą podskórną,
ciemne wybrzeża są
brzegami obecności.
Większy jestem niż morze,
głową uderzam w nicość,
ja jeden żyję w żałobie
samotności bez granic.
Świat cały, czerń czysta,
w tej wodzie, jaką jest ziemia,
ziemia jedna i woda jedna,
aby ktoś żył. Albo ktoś umierał.
Przełożył Jan Winczakiewicz