Archiwum bloga

czwartek, 21 grudnia 2017

Podnosi oczy do nicości



6 myśli nt. „Podnosi oczy do nicości”

  1. Tak, pamiętam. To Ty wpisałaś w jednym z wcześniejszych komentarzy „nie-matko nie-Polko”.
    Jak zapewne wiesz, ja raczej nie szukam czytelników. Taki obłąkany blog może przecież wygenerować jakieś nieszczęście. Jeśli znalazłaś, czytasz i Ci to nie szkodzi, może powinniśmy ocenić to pozytywnie.
    Nie wątpię, że to rozumiesz: dobór utworów jest skrajnie subiektywny, a komentarze czysto autorskie. Nie zawsze odzwierciedlają: „co poeta miał na myśli”. Wierszy tak sławnych twórców, jak Sylvia Plath czy zwłaszcza Paul Celan nie powinno się w ogóle analizować bez wnikliwego studium przedmiotu. Ale jak Ci się podoba tak, jak jest, to dobrze. Może to zostanę, może nie. Nie wiem. Zapewne jeszcze przez jakiś czas. Pozdrowienia :)
  2. To nie ja napisałam nie-matko nie-Polko.
    Kiedyś coś tam napisałam do Ciebie. Może nawet kilka razy. Miałam inny nick, którego nawet nie pamiętam. Zresztą nieważne.
    Lubię tu zaglądać. Nie znam się na poezji tak jak Ty. Czytam ją bardzo, bardzo rzadko. A tu czytam. Podoba mi się mimo, że dotyka spraw trudnych. I naprawdę, uwierz mi, czekam na Twoje komentarze. Jak ich długo nie ma to jestem zawiedziona.
    A blog mi nie szkodzi. Najwyżej pozwala mi zatrzymać się i popatrzeć z pewnej perspektywy na tematy, które odsuwa się od siebie, a które przecież są.
    No i Ty…Powiem krótko…ciekawa z Ciebie osoba. Nietuzinkowa, inna, bardzo otwarta w tym miejscu. Inność wzbudza niepokój, ale i ogromną ciekawość. Nie dziw się więc, że lubię tu zajrzeć. Dla Ciebie i dla siebie także.
    Pozdrawiam Cię. I pisz, pisz, pisz.
  3. Mogę być otwarta, ponieważ nikt nie wiem, kim jestem. :) Ja mam tylko kilku czytelników, zatem jestem pewna, że to Ty zostawiłaś następujący komentarz 18 grudnia 2014 roku:
    Niedobra, niegrzeczna Kornelia… Najpierw to hasło, teraz zamykanie…Oj nie podoba mi się to, nie podoba…A tak lubiłam tu wskoczyć na chwilkę. Zawsze coś tam innego, ciekawego poznałam, co było przyczynkiem (śmieszne słowo) do poznawania dalszego. I czym to zastąpić? Qźwa naprawdę nie podoba mi się Twoja decyzja czymkolwiek podyktowana jest. Już parę dni tęskniłam za Twoim pisaniem. Doczekałam się. Ale, znowu qźwa, dlaczego na tak krótko? Wypocznij Ty sobie nad tym morzem, pobądź w tym ciemnym hotelowym pokoju zakryta kołdrą po uszy, nawet ze strachu sobie podygotaj od czasu do czasu (dla mnie i dla Ciebie pewnie lepiej byś nie dygotała, bo chyba nie jest to fajne – no ale na pewne doznania nie mamy może wpływu) i…wracaj i kluczykiem otwieraj to miejsce (może to wentyl, może nie ) i pisz, pisz, pisz…I prosić się nie daj nie matko, nie Polko. Amen.
    ** Cieszę się, że Ci się to miejsce podoba, aczkolwiek całkowicie bezpiecznie u mnie nie jest. Moje postępowanie zależy od nastrojów. Niekiedy mam chęć zamieścić wpis, innym razem nie. Zobaczymy, co będzie dalej. Jak też się nie znam na poezji, komentarze są autorskie i amatorskie :)
    Miłego dnia:)
  4. Cześć. Chciałabym tak się nie znać jak Ty na poezji. Wiadomo, że Twoje komentarze są autorskie i tym samym bardzo subiektywne. Ale według mnie trafiasz w sedno.
    Jak widać, pamięć mam fatalną. Rzeczywiście to ja napisałam tamten komentarz. Zupełnie mi to z głowy wyparowało. Tylko ręce mogę załamać. Choroba na A. niebawem murowana. Przeraża mnie to. Powinnam ćwiczyć tę swoją pamięć, a ja to tylko kartki i karteczki przypominajki. Tak trudno mi wziąć się za siebie. Czy to tylko lenistwo?
    A jeśli o nastroje chodzi, to też tak mam. Może nie popadam w skrajności, ale bywam czasem tym zmęczona. Póki co teraz nie jest źle. O ile nie jest złym zasiedzenie w tym co mi nie wystarcza.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Czytaj i pisz. Ktoś tu musi być mądry w tej ogłupiającej sieci.
  5. Miło, że tak o mnie piszesz, tym niemniej zdaję sobie sprawę z własnej ignorancji. Rzeczywiście jestem inna. W konkursie na największą wariatkę województwa zdobyłabym z łatwością miejsce medalowe. Pamięć… Ciekawa jestem, jaka jest Twoja kategoria wiekowa? Jesteś młodsza czy starsza ode mnie? To co się ze mną dzieje, przyprawia mnie o lodowaty strach. Pamiętam dobrze, co piszę, ale zapomniałam całą przeszłość. Wydawało mi się, że to reakcja psychiczna, wyparcie, ale teraz jestem niemal pewna, że cierpię na jakąś demencję. Czytałam ostatnio w zagranicznej prasie, że to ćwiczenie mózgu jako remedium na słabnącą pamięć to mit i w niektórych przypadkach nic nie pomoże. Cóż,zawsze powinniśmy próbować Kupiłam sobie jako przyrząd do gimnastyki umysłowej Małą historię filozofii niemieckiego profesora Otfrieda Höffe, wydawnictwo PWN. Nie jest trudne, nawet coś rozumiem. Pozdrowienia dla Ciebie :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...