żal bez zmrużenia powiek
Charles Bukowski
wypalono już ostatnie papierosy, pokrajono bochenki
a żeby te słowa nie trąciły kąśliwym smutkiem
utop pająka w winie.
powiedzieć, ze nie żyjesz, to grubo za mało:
jestem naczyniem na twoje popioły,
garścią na twoje znikłe powietrze.
w życiu najstraszniejsze to
stwierdzić, ze uszło
Przełożył Michał Kłobukowski
Jedna myśl nt. „Naczynie na twoje popioły”
To ostatnie to jak umrzeć przed śmiercią?