Kiedy wreszcie?
Flavia Cosma
Kiedy wreszcie nałożysz sobie kaganiec, Samotny psie, Co wciąż ujadasz w moim sercu? Hau! Wrr! Ujada znowu, ujada ból: Au-u! Au-u! Nie ma tutaj dla nas miejsca, Dokąd mamy pójść? Nie znamy przecież geografii nieistnienia I tkwimy tak, Uwięzieni w swoim ciele, Nawet jeżeli od czasu do czasu wymieniamy miedzy sobą Serca, płuca, nerki, Półprzewodniki. Jedynie pies pozostaje wierny w każdym z nas, Ujada i ujada, Wściekły, z pianą na pysku.
Kiedy wreszcie nałożysz sobie kaganiec, O, Nieśmiertelny?
Przełożyła Irena Harasimowicz-Zarzecka
Zamieszczasz tutaj przepiękne wiersze wielu poetów, których lubię i cenię, i dlatego chociażby byłoby ogromnie szkoda, gdybyś skasowała bloga.
Ja również od dawna jestem martwa, w młodym ciele skrywa się czarna dusza dźwigająca brzemię cierpienia pokoleń.