Otchłań, która mrozi krew
Po drugiej stronie muru
Murano Shirō
Kiwam ręką na pożegnanie,
a on skręcił zaraz za załomem owego muru
i zniknął mi z oczu;
już po raz drugi tu nie powróci.
Co jest po drugiej stronie muru,
jaki świat tam się zaczyna,
nikt pewno tego nie wie.
Z tej obcej otchłani, która mrozi w żyłach krew,
gdzie się nie słyszy słów, i nie ma obwarowań,
i nawet grobów nie ma,
nikt się dotąd nie wyczołgał i nie wydostał.
W tym miejscu ziemia
zapada w bezdenną przepaść.
Przełożyli Adachi Kazuko, Wiesław Kotański, Tadeusz Śliwiak
2 myśli nt. „Otchłań, która mrozi krew”
jaki świat tam się zaczyna,
nikt pewno tego nie wie.”
Nie ma takich mądrych:
Śmierć Sokratesa
Całe Życie twierdził:
- Wiem, że nic nie wiem.
Gdy miał umrzeć, powoli nachylił do ust
Kielich napełniony trucizną
I duszkiem ją wypił.
Była w nim wielka cisza
I tylko niepokoiła go jedna myśl,
Czy po śmierci będzie wiedział, że wie.
Roman Brandstaetter
Mam nadzieję, że po śmierci będzie tylko nicość, ale z moim pechem możliwe są też inne sytuacje.
Rzeczywiście potrafię docenić chwile, np. gdy idę już spać – ale zapewne dlatego, że sen to taka mała nicość. Dziś wyszłam z pracy wcześniej i rowerowałam przez mroczny, mglisty las. Padał lekki deszcz i liście opadały, coraz więcej liści…
Pozdrowienia dla Ciebie