Nikt nas nie słyszy
Petr Hrbač
Kończy się lato
i ziarna sterczą.
Papryki dojrzały
z trzaskiem
niebiańskich stad.
Nikt nas nie słyszy.
Nikt nie wie,
gdzie jesteśmy.
Las się zakręcił
i dyszy lokówkami
korzeni.
Gdzieś wspomniał
nieczuły pył
o nieznanym trupie.
Mój wiersz jest śmiechu wart?
Twoje życie także,
czytelniku.
Przełożył Franciszek Nastulczyk
Stwierdziłam, że można nie ordynarnie, a dosadnie. Gdyby Ci się nie otworzyło kopiuję treść:
„~walnij jednego u pani Basi
bo ci pajacu gula całkowicie łeb rozsadzi!”
Przepraszam, że nie na temat, ale przecież nie żyjemy samą poezją.