Archiwum bloga

czwartek, 14 grudnia 2017

Późnoletni nieznany trup




Nikt nas nie słyszy

Petr Hrbač

Kończy się lato
i ziarna sterczą.
Papryki dojrzały
z trzaskiem
niebiańskich stad.
Nikt nas nie słyszy.
Nikt nie wie,
gdzie jesteśmy.
Las się zakręcił
i dyszy lokówkami
korzeni.
Gdzieś wspomniał
nieczuły pył
o nieznanym trupie.
Mój wiersz jest śmiechu wart?
Twoje życie także,
czytelniku.

Przełożył Franciszek Nastulczyk

Jedna myśl nt. „Późnoletni nieznany trup”



Czy warte śmiechu… może uśmiechu, choć trudno się nieraz uśmiechać. Ale warto się śmiać… mimo wszystko. Śmiałam się do łez po przeczytaniu komentarza w blogu Janusza Wojciechowskiego / przypadkowo. Nie czytuję go, nie daj Boże / http://januszwojciechowski.blog.onet.pl/2014/09/02/premier-duzego-panstwa-porzuca-rzad-tego-jeszcze-nie-bylo/comment-page-1/#comments
Stwierdziłam, że można nie ordynarnie, a dosadnie. Gdyby Ci się nie otworzyło kopiuję treść:
„~walnij jednego u pani Basi
bo ci pajacu gula całkowicie łeb rozsadzi!”
Przepraszam, że nie na temat, ale przecież nie żyjemy samą poezją.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...