Archiwum bloga

sobota, 16 grudnia 2017

Przed wiecznym mrozem




Zima

Imre Oravecz

Nastały mrozy i zamiecie,
na zewnątrz nic nie można robić,
na pracę w domu nie mam ochoty.
Całymi godzinami siedzę nieruchomo przy oknie
i tak długo patrzę przez szybę na zaśnieżony jawor,
że w końcu go nie widzę.
Tak szykuję się na inną zimę,
na jeszcze większą i obojętniejszą bezczynność.
Przełożył Jerzy Snopek

Jedna myśl nt. „Przed wiecznym mrozem”



Dziś u mnie wiosennie, więc wiersz ten zimowy się średnio wpasowuje w atmosferę, ale posiedziałabym przy oknie wpatrując się w śnieg …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...