Archiwum bloga

wtorek, 12 grudnia 2017

Rozdarty hermafrodyta



rozdarty hermafrodyta który ufał tylko samej sobie znajduje miejsce w płynnej rzeczywistości i błaga, by nigdy nie zbudzić się z koszmarnego snu
i byli tam wszyscy
wszyscy co do jednego
i znali me imię
a ja uciekałam w panice jak chrabąszcz po oparciach ich krzeseł

****
Sarah Kane
 
Jedna myśl nt. „Rozdarty hermafrodyta”


Jeśli chodzi o Sarę Kane, to nie tylko zachwyca mnie jej poezja, ale również fascynuje mnie jej osobowość, jej życie. Próbuję w pisanych przez nią sztukach doszukać się żywego człowieka, dotrzeć do głębi tego, co chciała przekazać, gdyż artyści zwykle ukrywają się za woalem swojej twórczości, próbują w ten sposób wyrazić coś, co niewyrażalne, tęsknoty z samego dna ludzkiej duszy. Poszukuję siebie w czyjej poezji, w czyichś słowach, gdyż własne mi przestają wystarczać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...