Archiwum bloga

środa, 13 grudnia 2017


W słoneczny dzień Kornelii chce się wymiotować


***

Eva Košinská

Poranek.
Widmowa sekunda otwartych oczu
pijani faceci na rogu ryczą
coś o zbawieniu świata
chce mi się rzygać ze światła pod zasłoną
z głośnej muzyki na korytarzu
z zimnej ręki położonej na oparciu
która i tak do nikogo nie należy.
Wieża wczoraj znikła. Otchłań się powiększa.
Miasto tonie. Miasto to nie.
Przełożył Franciszek Nastulczyk
Kategorie: Najbardziej dołujące wiersze w sieci. Autor: Kora kora kora. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 myśli nt. „W słoneczny dzień Kornelii chce się wymiotować”

  1. Dziękuję za ślad pozostawiony u mnie. Myślę, że nie zasługuję na aprobatę w tej formie, zbyt bardzo jestem przesiąknięta egocentryzmem i złem
    Pozdrawiam
  2. Może pocieszy Cię fakt, że tegoroczna wiosna i początek lata mają być wyjątkowo deszczowe.
    Podoba mi się wiersz, mocno oddziałuje na wyobraźnię. Szczególnie, że wciąż w mej pamięci są widmowe poranki podszyte lękiem, kiedy po nadchodzącym dniu spodziewać się mogłam jedynie kolejnych dramatów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...