Erik Lindegren
XXIX
daleko wśród oceanu kołysze się głowa Meduzy z posiwiałymi wężami i gniazdem bocianim żałoby
przypominamy sobie rozpoznajemy krew brata jego śmiertelny ubiór w kobiet palącym płaczu
ich zagubione oczy w żebrzącej ręce śmierci znamy to dobrze wiemy i czekamy
czekać na uderzenie skrzydeł wolności nad głową na koniec upokarzający i na własne życie
o wietrze nienawiści rozdzierający pierś przeszyj nas i życie gdyż musimy krwawić
unieś nas jak trofeum w swojej ucieczce do słońca draśnij nas orłem krwi włócznią zachodu
bo w piersi naszej głęboko mieszka głowa Meduzy z posiwiałymi wężami i łzami kamiennej żałoby
Przełożył Zbigniew Herbert
Rośnie strach
***
Viola Fischerová
Kiedyś to przyjdzie
Śmierć we własnym ciele
czystym i uporządkowanym
jak mieszkanie
gdzie w ścianie
zawilgła cegła
rozłazi się grzyb
rośnie strach
którego się nie pozbędziesz
Przełożyła z czeskiego Dorota Dobrew