Archiwum bloga

piątek, 15 grudnia 2017

Ból zasypany śniegiem


Ból zasypany śniegiem

***
Paul Celan
BÓL, Z KARTEK DO NOTOWANIA,
ośnieżony, zasypany śniegiem;
w luce kalendarza
kołysze go, kołysze go
nowe narodzone
nic.
Przełożył Ryszard Krynicki
Komentarz Kornelii. Wiersz w oczywisty sposób depresyjny, gorzki. Ból, wszechobecny, podsycany chłodem, rozpalany mrozem w ten osobliwy, w mitologiach i tradycjach straszny czas Dobrych Godów (między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli) – to czarnomagiczna luka kalendarza, symbolizująca także jałowość i przemijalność życia. Nowo narodzone nic…. kojarzy mi się z małym Jezusem, który nie przyniesie udręczonemu światu zbawienia, albo też z miałkością i kruchością wszelkich postanowień noworocznych. Nie pomoże notowanie czy spisywanie pamiętników, rozstrzygnięć, decyzji, wszystko przysypie słony śnieg nicości. I jeszcze oryginał:
MERKBLÄTTER-SCHMERZ,
beschneit, überschneit:
in der Kalendarlücke
wiegt ihn, wiegt ihn
das neugeborene
Nichts.

***
A teraz do łóżka i kołdra na głowę. Nie odezwę się już do nikogo.

JEDNA MYŚL NT. „BÓL ZASYPANY ŚNIEGIEM

  1. Mnie nowo narodzone nic kojarzy się z rozczarowaniem. Nawet nie takim, że mały Jezus nie przyniesie światu zbawienia, raczej z corocznym oczekiwaniem bliskości i pojednania w tym czasie, które tak naprawdę nie ma szans się spełnić.
    Ośnieżony ból może trochę łatwiejszy do zniesienia …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...