Archiwum bloga

piątek, 15 grudnia 2017

Już za życia w grobie




Cóż to jest? ciemność?
Georg Heym
„Cóż to jest? Ciemność? Jak ciężka duchota!
Gdzie jestem?” Błądzą trwożne palce ślepo
W mokrej pościeli i macają wieko
Zimnego sarkofagu w podziemiu grobowca.
„Czym pogrzebany? Czyżbym się nie zbudził?”
Dźwiga ramiona blady z przerażenia.
Daremnie. Wieko ma ciężar kamienia.
Na powrót pada i drętwieje w głuszy
W obłędnej grozie. Podnosi się, woła:
„Pomocy. Ja się duszę. Ach, pomocy.”
Jak grzmotem wzrusza się ziemi opoka.
Trzyma się mocno trumiennego wieka.
Oddech się ciężko jak przez glinę toczy.
Upada. Kamień mu do ust się wdziera.
Przełożył Andrzej Lam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...