Archiwum bloga

wtorek, 12 grudnia 2017

Kornelia zwiedza Gdańsk

Epitafium
Ernest Bryll
Gościu co powiem krótkie będzie. Miasto
w którym zjadasz obiad jest grobowcem; żeby
odegrać tutaj życie zbudowano świeżo
domy z gotyckiej cegły, pleśń wymalowano…
Każdy trenuje sztukę zwykłego paplania
wiarę w oszczędność. Przez ulicę płyną
kobiety, które grając swe powiewne role
nie chcą wiedzieć co gnije od asfaltem…
Sztuka
czasami się udaje. Smakował ci obiad
nakupiłeś pamiątek.
To jest wszystko. Idź już.

Kornelia na statku

Statek szaleńców
Ivan Wernisch
To na Skaldzie, na statku szaleńców –
będę mówił i mówił,
nie słuchając siebie wcale: Na Skaldzie
ze smrodliwego podpokładu
wybujała winorośl
i oplotła maszty.
Poróżowiałe jej grona
roniły sploty robaków, co wwiercały się w szpary,
z których wyrosła roślina,
a z robaków każdy jej nasienie niósł w sobie.
przeł. Leszek Engelking



Czarne widokówki
Tomas Tranströmer
Kalendarz zapisany, przyszłość nieznana.
Kabel nuci pieśń ludową bez ojczyzny.
Śnieżyce w ołowianym morzu.
Zmagania cieni w przystani.
Pośrodku życia bywa że śmierć przychodzi:
bierze miarę z człowieka. O tej wizycie
zapomina się, życie trwa. Lecz garnitur
szyje się cichcem.
Tłum. Leonard Neuger

Reszta jest miłosierdziem

Reszta jest miłosierdziem
Janos Pilinszky
Strach i sen
były mi ojcem i matką.
Korytarzem zaś otwarta przestrzeń.
Tak żyłam. A jak umrę?
Jaka będzie moja śmierć?
Ziemia mnie zdradzi. Przygarnie.
Reszta jest miłosierdziem.
Tłum. Szczepan Woronowicz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...