Archiwum bloga

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Leśne kwiaty cierpienia


Leśne kwiaty cierpienia


Kwiat
Robert Creeley
Prawdopodobnie hoduję napięcia 
jak kwiaty 
w lesie gdzie 
nie przychodzi nikt.
Każda rana jest doskonałością, 
zawarta w drobnym 
nieuchwytnym rozkwitaniu 
które zadaje ból.
Ból jest kwiatem, takim jak tamten, 
jak ten, 
jak tamten, 
jak ten.
przeł. Piotr Sommer

Dlaczego krew Kornelii jest jeszcze ciepła?


Zimową porą
Ilse Tielsch
nareszcie cisza 
o której marzyłeś 
teraz znasz jej ciężar
przez zamknięte okna 
słyszysz kroki umarłych 
którzy idą po lodzie i 
szukają bramy do zwiastowanej 
Wiecznej Szczęśliwości
otwierasz im drzwi do domu 
lecz oni je mijają lęki 
żywych nie mają 
dla nich znaczenia
niespokojny krążysz 
po swoim domu 
w lustrze widzisz 
kim nie jesteś
każdy płatek śniegu
ma swój cień
na to że twoja krew 
jeszcze jest ciepła nie ma 
wytłumaczenia
  Przełożyła Katarzyna Rybacka

Przyszłość jak żałoba


Wszystko wiemy
Agnes Nemes Nagy
Wszystko już wiemy. Lecz skrywamy
i ma to zgadywanki smak.
By nie wykryło się, zważamy,
że się boimy, że czekamy,
naiwność straszna tak.
I przyszłość nasza; jak żałoba,
którą przedawnił zdarzeń splot,
znamy ją, niepowetowaną.
Jak drzewa liście w mroźne rano,
śledzimy każdej chwili lot.
***

Tłum. Teresa Worowska

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...