Archiwum bloga

niedziela, 10 grudnia 2017



2 myśli nt. „Paul Delvaux”

  1. mam nadzieję że optymizmem też można się zarazić dlatego miło mi że do mnie zaglądasz ;)
    jeśli chodzi o sztukę malarstwa nie mam swojego ulubionego autora,często zatrzymuję się nad jakimś obrazem bo czuję przez niego przekazane emocje, podziwiam piękno i talent jakie przekazuje autor…
    moją ukochaną dziedziną sztuki , której się uczę jest fotografia i tu mam swoją ulubioną Fotografkę jest nią Lidia Popiel, imponują mi jej fotografie portretowe ale i ona samo jako modelka…
    pozdrawiam i uśmiech zostawiam :)
  2. Dziękuję za uśmiech :) To jednak nie lękasz się toksyn? Nie wiem… W każdym razie w krainie Kory należy poruszać się ostrożnie.
    Twoje kwiaty i anioły nieco mnie uspokajają ale na cuda nie ma co liczyć.
    :)
    Podoba Ci się obraz Paula Delvaux? Nie jest smutny, tylko melancholijny.
    Aczkolwiek żal mi tych głupich panien, które straciły swe światła i suknie.
    Pozdrowienia miłe :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...