Archiwum bloga

środa, 13 grudnia 2017


Ucieczka w krainę mgieł


Nie wiem, gdzie się schować. Coś potwornego. W biurze jest klimatyzacja, ale nie działa dobrze. Pot się ze mnie leje, nawet bieliznę mam mokrą i dostaję zawrotów głowy. Podobno od zachodu idzie front, lecz jest jeszcze daleko. Upały bez końca. Wyprowadzę się, wyjdę za farmera na północnym krańcu Szkocji, będę krowy doić. Nawet te nocne obowiązki małżeńskie zniosę, i tak rano chce mi się wymiotować.

Jedna myśl nt. „Ucieczka w krainę mgieł”



Jeśli chodzi o chłodne rejony naszego globu, to dla mnie bardziej kusząca wydaje się Skandynawia. Acz trudność języka oraz międzyludzki chłód bynajmniej nie zachęcają do choćby teoretycznej myśli o wyprowadzce. W tym roku wyjątkowo fatalnie znoszę upały, może z powodu znacznej anemii, co jest nowością, bo zawsze miałam dużą tolerancję na wysokie temperatury. Lada dzień powinno nadejść ochłodzenie, przynajmniej wg prognoz.
PS. Rozważ poważnie te krowy, może wpłynęłoby to terapeutycznie :>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...