Archiwum bloga

czwartek, 14 grudnia 2017

W żałosnym świecie znikają marzenia



Fotograf

Sugiyama Heiichi

Aż do tej pory byłem pełen życiowej werwy.
Aż tu świat zaczął się do mnie odzywać jak fotograf:
proszę usiąść na krześle,
ramiona do przodu,
wziąć głęboki oddech,
nie ruszać się,
szyja prosto,
wciągnąć podbródek…
A na koniec niepostrzeżenie umarłem…
W tej samej chwili On z zadowoleniem nacisnął migawkę.
Z prawdziwym zadowoleniem.
Ach, jakże żałosny jest dla mnie ten świat,
w którym marzenia i wydarzenia zanikają z dnia na dzień.

Przełożyli Adachi Kazuko, Wiesław Kotański, Tadeusz Śliwiak

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...