Archiwum bloga

wtorek, 12 grudnia 2017


Wśród naszych padlin


Wiosna, wiosna

Kateřina Rudčenková

Życie podobno znowu się budzi
dokazują czarne jagnięta.
nadejdzie lato,
rozkład jesieni
zima ten ruch zamrozi
Wstaje
wśród naszych padlin, delikatnego popiołu.

Przełożył IV rok bohemistyki UJ (2004/2005)
 
3 myśli nt. „Wśród naszych padlin”
  1. „zima ten ruch zamrozi” – ruch robactwa na padlinie? Czarne jagnięta w zasadzie też mogłyby być już martwe, na pewnym etapie rozkładu. Ciekawe, co autorka miała na myśli.
    Jest czas smutku i czas radości, ja nie pisałam o rozstaniu. Tylko gdy smutek zakiełkuje w sercu, zostaje tam już na zawsze.
    Nie zaraża mnie mrokiem Twój blog, gdyż najgłębszy mrok noszę w sobie.
  2. Bardzo cenię twórczość Kateřiny Rudčenkovej, poetka postrzega świat w sposób zbliżony do mojego. Oczywiście utwory poetyckie można interpretować w różny sposób. Dla mnie to wiersz wybitnie „antywiosenny”. Życie budzi się tylko „podobno”, czarne jagnięta są symbolem jednoznacznie negatywnym, zapowiadającym śmierć. Jak rozumiem wiersz tak, że mimo wiosennych uniesień pory roku zmieniają się szybko i wkrótce staniemy się padliną, marnym popiołem, a może już nią jesteśmy. Sam optymizm i radość istnienia, jak to u mnie…
    • Czasami trwanie bywa równie trudne, co utrata. I nie trzeba definitywnego końca czegoś, aby tęsknić. Zresztą, gmatwam, może podświadomie. A to, w czym trwam, jest czymś innym, niż Tobie się wydaje, a przynajmniej tak wnioskuję z odpowiedzi. I sęk w tym, że ja sama nie do końca wiem, czym jest. Wskrzesza mnie i zabija.
      Może jestem właśnie takim czarnym jagnięciem – stadium poprzedzającym czarną owcę, naznaczonym, skazanym. Zagubioną we własnej metaforze antytezą istnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...