Z trwogą w oczach
U kresu
Konstandinos Kawafis
Wśród lęków i podejrzeń,
z zamętem w myślach, z trwogą w oczach,
rozpaczliwie szukamy jakichkolwiek sposobów,
aby uniknąć oczywistej grozy,
która jest tuż przed nami.
A jednak się mylimy: nie ma jej na naszej drodze.
Wieści kłamały
(a może ich nie było albośmy ich nie pojęli).
Zupełnie inna klęska, nigdy nie przeczuwana,
nagle jak burza na nas spada
i nie przygotowanych — a czasu już brak — zagarnia.
Przełożył Tadeusz Kubiak
nagle jak burza na nas spada
i nie przygotowanych — a czasu już brak — zagarnia”. Pozdrawiam
U mnie dzisiaj od rana mgła, gęsta jak mleko. Teraz już trochę mniej, ale rano nic zupełnie nie było widać w oknie. Więc może nawet gdzieś dzisiaj wyjdę