Wystarczy!
Życie martwe życie
André Frénaud
Dla Jean Tardieu
O życie martwe, moje brzemię żyzne,
rzeko która mnie wiedziesz,
jedyny mój udziale w obecności wszelkiej,
stałości mego skażenia,
moje pęta żarliwie wiązane,
moja kłodo którą przeklinam,
lodowcu pochłaniający moje ognie,
akwedukcie odwrotny źródlanej wody.
Dość na tym, moje życie, dziękuję.
Kiedyż się zdołam stracić z moich oczu?
28 października 1942
Przełożył Artur Międzyrzeckior: Kora kora kora. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.
Ciężko czuć się martwym, kiedy świat wokół budzi się do życia. „Pierwszy podmuch wiosny budzi lęk”. Jednak pamiętaj, że kiedyś zajdzie to słońce, spowite bezpiecznym woalem z chmur.
Trzymaj się mocno.
A fakt, że udało mi się na cytat, którego nie znasz, sprawił mi pewną satysfakcję (:
Bardzo się cieszę, że u Ciebie chociaż trochę lepiej! Martwiłam się po Twojej ostatniej odpowiedzi.
Szkoda mi, że zamykasz bloga.
Jeśli chodzi o brak nowych wpisów u mnie, to raczej wynik tego, że obecnie trudno mi przekształcać myśli na słowa. Czeka mnie weekend, raczej ciężko-samotny, bez względu na to, jak bardzo próbuję przekonać samą siebie, że to dobry czas na odpoczynek i wymyślenie sobie jakiegoś przyjemnego zajęcia. I jeszcze wredne słońce zamierza świecić.
PS. Jeśli jednak usuniesz bloga, mogę czasem zapytać o Twoje samopoczucie na mailu, którym się podpisujesz pod komentarzami u mnie?