Ostatni hotel
Jack Kerouac
Potrafię dostrzec czarne ściany
Potrafię dostrzec cień na oknie
On mówi
Nie jestem zainteresowany tym o czym on mówi
Jestem jedynie zainteresowany faktem, iż jest to ostatni hotel
Ostatni hotel
Duchy w moim łożu
Kozłom puszczam krew
Ostatni hotel
Przełożył Marcin Walkowiak
8 myśli nt. „Duchy w moim łożu”
Mnie też cieszą chmury. Nawet dzisiaj energii mam nieco więcej, choć nadal samotnie. Kiedyś, w najgłębszej rozpaczy, marzyłam o tym, żeby nie czuć nic. Teraz myślę, że tak byłoby gorzej … Skąd w Tobie ta pustka?
Puszczanie krwi kozłom było chyba jakimś rytuałem, kozły były zwierzętami ofiarnymi.
Co do ofiary – masz rację, w Biblii składano ofiarę z kozłów, co miało na celu pojednanie się z Bogiem.
Co do hotelu zapewne masz rację, biorąc pod uwagę kontekst. Jednak jeśli chodzi o kozły, wydaje mi się jednak, że składając z nich ofiarę podmiot liryczny chciał w pewien sposób uzyskać rozgrzeszenie, odkupić swoje winy, doznać oczyszczenia.
Jeśli chodzi o śmierć w hotelu, miałaby z pewnością więcej uroku niż śmierć na przykład w szpitalu. Tylko jeśli chodzi o to wszystko, co się dzieje z ciałem po śmierci, a związane jest z przygotowaniami do pogrzebu, wydaje mi się jakieś takie nieestetyczne. Poniżające. Chciałabym tego uniknąć. Moje ciało mogłoby pozostać nigdy nie odnalezione.
Niepokoję się o Kornelię, nie pokazuje się.
Pozdrawiam.