Bezsenna noc
Monika Taubitz
Zawrócona
z podróży w nieświadomość.
Uwolniona ze snów
w niespokojny mrok.
Wyczerpana
aksamitną czernią.
Ciszę rozbijam
milczeniem.
Wypływam i zanurzam się
pod zamkniętymi powiekami.
Zarzucam sieci na
zbłąkane iskry.
Nigdzie kotwicy.
W kamiennym
zmęczeniu.
Przełożył Mateusz Kazula
3 myśli nt. „W kamiennym zmęczeniu”
Cisza rozpościera się i brzmi.
Dźwięk tysiąca mil pustki.
To monologi przestrzeni, jej kręgi splatają się
z bezdźwięcznymi kołami czasu.”
Moc przenika me zmysły,
spoczywam jak martwa.
Mam wrażenie, że lęk rozprzestrzenia się o wiele szybciej od nadziei, zazwyczaj i tak płonnej.
Lęk rozprzestrzenia się szybciej od nadziei, ale za to nadzieja jest silniejsza od lęku.