Archiwum bloga

czwartek, 14 grudnia 2017

Jak strach człowieka przed śmiercią



Garbus bez Pegaza

Marco Antonio Montes de Oca

Łatwo było zrobić krok
Ale kamień ziewał
Więc zdecydowałeś, że lepiej wybrać inną drogę
i jej wyblakłe zygzaki
Dopiero na czworakach
Posunąłeś się o krok
Nie tak silny nie tak wyraźny
Jak płacz człowieka
Ogarniętego strachem przed śmiercią
Powolną i szybką.
Gdzie chcesz iść
Ziemia ucieka spod nóg
Jak żyjący dywan
Dotąd gdy zbuntowany każdy milimetr
Dokąd z domem na plecach
brzemię chleba którego nie jesz
Bo ktoś ci go tylko pożyczył
W twoim wnętrzu zamknięta sakwa
Ale już się nie troszczysz:
Otworzy się w godzinie śmierci
Jak wszystkie inne tajemnice

Przełożyła Joanna Petry

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...