Na dworcu kolejowym…
Henri Meschonnic
* * *
na dworcu kolejowym dwa zegary
wskazują jeden godzinę minioną drugi nadchodzącą
żyjemy między dwoma czasami
koła pociągu wjeżdżają znów w jawę w sen w pory roku
zima znów staje się latem
zmieniamy kraje w zależności od wyglądu cmentarzy
witamy się z górą która oddaje nam pozdrowienia
widać to co nas mija lecz nie widać
życia to my
przemijamy
Przełożyła Krystyna Rodowska
Daremna ucieczka przed końcem
Vladimir Holan
Wygnałeś ją ze swego wnętrza już wiele lat temu
i zamknąłeś ten zakamarek, i starałeś się o wszystkim zapomnieć.
Wiedziałeś, że nie ma jej w muzyce, toteż śpiewałeś,
wiedziałeś, że nie ma jej w ciszy, toteż zachowywałeś milczenie,
wiedziałeś, że nie ma jej w samotności, toteż byłeś sam…
Ale niestety! Co to się dziś stało,
że jesteś przerażony jak ktoś,
kto nagle w nocy dostrzegł
smugę światła pod drzwiami
prowadzącymi do pokoju obok,
w którym już dawno nikt nie mieszka?
Przełożył Leszek Engelking