Poranny przestrach, że jeszcze jestem
Diagnoza
Dagmar Nick
To ciało nie jest już moim
domem. Jest dla mnie jak przytułek,
znoszę jego pytania,
zwyrodnienie jego stawów,
ucieleśnienie doczesności,
i dzielę z nim poranny przestrach,
że jeszcze jestem.
Jedynie we śnie uciekam mu,
bez butów, w płaszczu
ze światła.
Przełożyła Edyta Popielarz
-
Wiesz ja też ostatnio uciekam, głównie nad ranem…. jestem jak zwykle z Nim, z nimi, codzienność i suczka moja, której szukam…. schowała się gdzieś, nie odpowiada na moje wołania. Nie wiem czy mam pragnąć by te sny trwały. One są przedłużeniem przeszłości, niech będą…. nie płaczę po nich, może niepotrzebnie wywołują wspomnienia. Kiedyś…. a zresztą nie będę tu przecież opowiadać.
-
To ciało może stać się domem na nowo, jeśli pozwolisz powrócić duszy z rzeczywistości sennych koszmarów.