Stopnie mojego upadku
Strzępy V
Strzępy IV
Strzępy III
Chciałabym zniknąć bez śladu
Wakacje
Michel Houellebecq
Martwy okres, przez który życie się nie zmienia.
Promienie wolno suną po jasnych kamieniach.
Popołudniowe słońce mocno jeszcze praży.
Metaliczne odblaski biegają po plaży.
W zawiesinie powietrza nieporuszonego
Słychać, jak się mijają samice owadów.
Chciałabym się zabić, ukryć, zniknąć gdzieś bez śladu.
Próbuję się poruszyć, nic nie wyszło z tego.
Jeszcze tylko pięć godzin od nocy mnie dzieli;
Będę czekała poranka zabijając muchy.
Ciemności jak usteczka drgają; bez nadziei
Nastanie w końcu ranek, bezbarwny i suchy.
Przełożył Maciej Froński