Archiwum bloga

środa, 13 grudnia 2017

Strach, poniżenie



Koniec

Tadeusz Różewicz

to początek
twarz
zaciśnięta
gruzłowata
zawiązana
skręcona w jeden
supeł
węzeł ze sznura
z postronka
powoli
zaczęła się rozwiązywać
rozluźniać
opadać
w ciszy
zwisła
zapadła się
wklęsła
w strach poniżenie
w ostateczną klęskę
w nic

Komentarz Kornelii: Umarł Wielki Poeta. Niedawno rozmawiałam o Nim z Donką i odszedł. Dobrze, że pożegnał świat w sędziwym wieku i że wiersze zostaną. Jeśli chodzi o wywołanie u mnie płaczu Tadeusz Różewicz jest niezawodny. Bezdenna przepaść pełna smutku.
2 myśli nt. „Strach, poniżenie”
  1. „Bezdenna przepaść pełna smutku” – Tak. I wielka wrażliwość.Ty ją też masz. Ja chyba również. Nie zdawałam sobie sprawy, że jest tak sędziwy… Smutno, że odszedł. ,Nie znałam wiersza przez Ciebie zamieszczonego, właściwie to uciekałam od tej ciemnej strony jego twórczości. . PozdrawiamL
  2. Przed kilkoma dniami Marquez, teraz Różewicz. Wielcy ludzie odchodzą i nie ma komu ich zastąpić. Pozostaje nieodparte wrażenie, że dawny świat przemija bezpowrotnie, rozwiewa się we mgle. A wraz z nim wszystkie jego wartości. Wymiera pokolenie apokalipsy spełnionej. Nadchodzi pokolenie plastikowych pseudoidei.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tak, to już jest koniec

Daphne Todd Martwy sezon Rafał Wojaczek Zjechałem tu nie w porę Sezon jeszcze nie otwarty a już miejscowi mów...